Radio Katowice
Radio Katowice / Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
W całym kraju brakuje onkologów. Szef Instytutu Onkologii w Gliwicach: "Dajemy radę"
28.05.2024
07:40:00

fot. Narodowy Instytut Onkologii im. M. Skłodowskiej-Curie w Gliwicach

W całym kraju brakuje około 500 onkologów. W ocenie dyrektora Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach prof. Sławomira Blamka, obecnie nie ma jeszcze zagrożenia dla pacjentów. "Dajemy radę, chociaż coraz bardziej odczuwamy braki kadrowe" — mówił gość Radia Katowice.

Zauważyliśmy coraz bardziej niepokojący brak wymiany pokoleń. Młodzi lekarze kończący studia rzadko wybierają onkologię, czy to kliniczną, czy radioterapię, czy wreszcie chirurgię onkologiczną, bo to są specjalizacje trudne i wymagające — stwierdził rozmówca Łukasza Łaskawca.

Podkreślił, że ministerstwo zdrowia oferuje też nieco wyższe pensje rezydentom na specjalizacjach onkologicznych, "a mimo to nabór jest mały i my też to widzimy w Gliwicach w województwie śląskim i całym kraju".

Dane z Naczelnej Izby Lekarskiej nie napawają optymizmem. Wynika z nich, że w pierwszym etapie kwalifikacji na specjalizacje jesienią ubiegłego roku było tylko 39 chętnych na 200 dostępnych rezydentur z onkologii klinicznej.

Prof. Sławomir Blamek przekonywał jednocześnie, że pokutujące w społeczeństwie przekonanie, że wielu pacjentom onkologicznym nie można pomóc, jest błędne, bo onkologia rozwija się bardzo dynamicznie. "Co roku wprowadzane są do użytku nowe leki, które są coraz skuteczniejsze" — mówił gość rozgłośni. "Już nie jest to taka zwykła chemia, która zatruwała cały organizm" — kontynuował szef gliwickiej onkologii. Dodał, że "coraz częściej stosuje się leki ukierunkowane molekularnie, tak zwane leczenie celowane, albo immunoterapię".

Szef Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach podkreślił również znaczenie radioterapii, przy której wykorzystuje się sztuczną inteligencję.

Instytut Onkologii w Gliwicach: Jedyny ośrodek w Polsce z radioterapią adaptacyjną

Narodowy Instytut Onkologii w Gliwicach jest pierwszym i jak na razie jedynym ośrodkiem w Polsce, w którym chorzy na nowotwory są leczeni przy użyciu radioterapii adaptacyjnej. Jej przewagą nad zwykłą radioterapią jest między innymi precyzyjność. Wykorzystuje także sztuczną inteligencję, która wspomaga konturowanie narządów zdrowych, o czym mówił w Radiu Katowice dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach.

Aparat terapeutyczny dostosowuje się także do zmian warunków anatomicznych, chociażby w jamie brzusznej czy miednicy — wyjaśniał dyrektor Instytutu. "To nie jest tak, jak było kiedyś, że musieliśmy czasami prosić pacjenta, żeby zszedł ze stołu, żeby na przykład oddał mocz, czy poczekał trochę, aż pęcherz się napełni" — mówił prof. Sławomir Blamek. Dodał, że "procedury przygotowania do radioterapii były rygorystyczne i uciążliwe, a w tej chwili urządzenie właściwie samo się dostosowuje do pacjenta, a rozkład dawki promieniowania jest zmieniany w zależności od warunków w danym dniu". A to pozwala trafić dokładnie w guza i chronić narządy krytyczne.

Radioterapia adaptacyjna ma największe zastosowanie w przypadku nowotworów zlokalizowanych w obrębie miednicy i jamy brzusznej. Łukasz Łaskawiec dopytywał swojego gościa, czy w społeczeństwie wciąż istnieją obawy przed stosowaniem radioterapii. "Utarło się takie przekonanie, że radioterapia powoduje poparzenia, że tolerancja jest zła i że ciężko się to znosi" — odparł gość Radia Katowice. Prof. Sławomir Blamek przekonywał, że w tej chwili systemy do radioterapii są wyposażone w systemy obrazowania, co pozwala precyzyjnie skierować wiązkę na guza oszczędzając zdrowe tkanki. To w znacznym stopniu prowadzi do uniknięcia powstania odczynu popromiennego, czyli objawów, których pacjenci się obawiają.


Gościem Radia Katowice o poranku jest dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach prof. Sławomir Blamek. Dzień dobry panie profesorze.

Dzień dobry panie redaktorze, dzień dobry państwu.

Na początek, panie dyrektorze, chciałbym porozmawiać o kadrach. W całym kraju brakuje około 500 onkologów. Te dane niepokoją szczególnie tych, którzy potrzebują specjalistycznej opieki. Czy niedobór liczby onkologów w kraju jest zagrożeniem dla pacjentów?

W chwili obecnej jeszcze nie. Dajemy radę, chociaż coraz bardziej odczuwamy braki kadrowe. Rzeczywiście zauważyliśmy, niepokojący już coraz bardziej, brak wymiany pokoleń. Młodzi lekarze kończący studia rzadko wybierają onkologię, czy to onkologię kliniczną, czy radioterapię onkologiczną, czy wreszcie chirurgię onkologiczną, bo to są specjalizacje trudne, wymagające, pacjenci potrzebują bardzo specjalistycznej opieki i nie jest to ten kierunek, który jest główną preferencją -jak się wydaje- młodych ludzi kończących studia. Jest to dla nas na pewno problem i mimo tego, że są to specjalizacje deficytowe ministerstwo oferuje też większe pensje rezydentom na specjalizacjach onkologicznych, a pomimo to nabór jest mały i my też widzimy to w Gliwicach, w województwie śląskim i w całym kraju, jak pan redaktor zauważył.

To ja może przedstawię dane z Naczelnej Izby Lekarskiej bo nie napawają one optymizmem. Wynika z ich, że w pierwszym etapie kwalifikacje na specjalizacje jesienią ubiegłego roku na 200 dostępnych rezydentur z onkologii klinicznej było tylko 39 chętnych. Pan profesor wspomniał, że jest to specjalizacja trudna, ale czy to nie jest też takie przekonanie wśród studentów, które krąży, że pacjentom onkologicznym nie wszystkim można pomóc i dlatego boją się tych specjalizacji?

Być może takie przekonanie jest bo ono jeszcze pokutuje w społeczeństwie, z tego co zdołałem się zorientować, ale ono nie do końca jest prawdziwe, bo onkologia rozwija się bardzo dynamicznie. Jeżeli chodzi o onkologię kliniczną, czyli chemioterapię, co roku wprowadzane są do użytku nowe leki. Te leki są coraz skuteczniejsze. Już nie jest to taka zwykła chemia, która zatruwała cały organizm. Coraz częściej stosuje się leki ukierunkowane molekularnie, tak zwane leczenie celowane, albo immunoterapię, czyli leki które nie działają nawet bezpośrednio na sam nowotwór, tylko pobudzają funkcje układu odpornościowego i wspomagają walkę samego organizmu z nowotworem, czyli dziedzina bardzo, bardzo ciekawa i bardzo dynamicznie rozwijająca się. Podobnie jest z radioterapią. Mamy coraz więcej urządzeń bardzo już wymyślnych, bardzo zaawansowanych technologicznie. Wykorzystujemy sztuczną inteligencję do planowania radioterapii, do konturowania. Pojawiają się już w naszym kraju aparaty umożliwiające radioterapię adaptacyjną, radioterapię z wykorzystaniem obrazowania magnetyczno-rezonansowego. Bardzo ciekawa rzecz. Osoby, które są zainteresowane nowoczesnymi metodami i prawie wyprawą w kosmos, można powiedzieć patrząc na technologię którą dysponujemy, są bardzo mile widziani na radioterapii. O tym niewiele się mówi.

Tak, o radioterapii niewiele się mówi, choć mam przed sobą też dane za ubiegły rok, że niemal 106 tys. pacjentów skorzystało właśnie z takiej formy leczenia,  z leczenia promieniowaniem jonizującym. Ja chcę porozmawiać teraz o radioterapii adaptacyjnej bo Narodowy Instytut Onkologii w Gliwicach jest pierwszym, jak na razie jedynym, ośrodkiem w Polsce, w którym chorzy na nowotwory są leczeni właśnie przy użyciu tej radioterapii. A czym ona się różni od tej zwykłej radioterapii? Wspomniał pan, że wykorzystuje się m.in. sztuczną inteligencję, programowanie maszynowe. Jaką jeszcze ta radioterapia adaptacyjna ma przewagę nad zwykłą radioterapią?

Przede wszystkim umożliwia większą precyzję. Sztuczna inteligencja, o której wspominałem, wspomaga konturowanie narządów zdrowych. Na aparacie terapeutycznym pacjent jest przygotowywany do leczenia poprzez m.in. wykonanie tomografii komputerowej tuż przed rozpoczęciem emisji wiązki, po to żeby sprawdzić czy prawidłowo ułożył się na stole i czy nie zmieniły się warunki anatomiczne, co ma szczególne znaczenie w tych okolicach anatomicznych, w których dochodzi do takich naturalnych zmian, jak zmiany wypełnienia pęcherza czy jelit, a więc miednica, jama brzuszna. W tych lokalizacjach warunki anatomiczne mogą zmieniać się z dnia na dzień i aparat terapeutyczny może się do nich obecnie dostosować. To nie jest tak, jak było kiedyś, że musieliśmy czasami prosić pacjenta żeby zszedł ze stołu, żeby na przykład oddał mocz czy poczekał trochę aż pęcherz bardziej się napełni. Te procedury przygotowania do radioterapii były dosyć rygorystyczne i uciążliwe. W tej chwili urządzenie samo dostosowuje się właściwie do pacjenta. Rozkład dawki promieniowania jest zmieniany w zależności od warunków w danym dniu. Dzięki temu mamy pewność, że wszystko doskonale pasuje i trafiamy, po pierwsze w guza dokładnie tam  gdzie chcemy, a po drugie chronimy narządy krytyczne. Wcześniej oczywiście też trafialiśmy tam gdzie trzeba, ale czasami wymagało to dołożenia dodatkowego marginesu zdrowych tkanek wokół guza, po to żeby uwzględnić naturalne zmiany w anatomii czy położeniu tego guza wynikające z przemieszczania się narządów względem siebie.

Panie profesorze, a przy których guzach radioterapia adaptacyjna okazuje się najbardziej skuteczna? Mam na myśli ich umiejscowienie w organizmie. Czy to jest wymieniana przez pana jama brzuszna czy też miednica?

Tak, zdecydowanie tutaj widzimy największe zastosowanie dla radioterapii adaptacyjnej. To urządzenie, którym dysponujemy w Gliwicach, jest stosowane przede wszystkim do nowotworów zlokalizowanych w obrębie miednicy. Niedawno w Bydgoszczy uruchomiono pracownię radioterapii adaptacyjnej. Wkrótce zacznie się napromienianie pacjentów i tam, z wykorzystaniem przyspieszacza wyposażonego w obrazowanie magnetyczno-rezonansowe. To z kolei ułatwi na pewno planowanie radioterapii u chorych, którzy mają nowotwory w jamie brzusznej na przykład. Tych opcji jest coraz więcej. My też staramy się rozwijać w Gliwicach i w miarę możliwości pozyskiwać nowy sprzęt, nowe możliwości. Zawsze zresztą byliśmy postrzegani jako ośrodek, który wprowadza nowe technologie i takim ośrodkiem pragniemy pozostać.

A czy wciąż istnieją w społeczeństwie obawy przed stosowaniem radioterapii?

Zdecydowanie tak i widzimy to w rozmowach z pacjentami. Utarło się takie przekonanie, że radioterapia powoduje poparzenia, że tolerancja jest zła, że ciężko się to znosi, ale to są opinie ugruntowane na podstawie doświadczeń sprzed kilkudziesięciu, czasami, lat kiedy rzeczywiście radioterapia była niedoskonała i leczenie wymagało napromieniania dużych objętości tkanek, po to żeby trafić w guza, kiedy nie było jeszcze obrazowania na aparacie. W tej chwili wszystkie nasze systemy do radioterapii są wyposażone w systemy obrazowania i możemy bardzo precyzyjnie ukierunkować wiązkę na guza oszczędzając zdrowe tkanki, a w związku z tym w znacznym stopniu unikając powstania odczynu popromiennego, czyli tych wszystkich objawów niepożądanych, których pacjenci się obawiają. Radioterapia jest bardzo dobrze tolerowana w większości przypadków. Są oczywiście sytuacje, które wiążą się z pewnym narażeniem na odczyn popromienny, jak na przykład radioterapia nowotworów głowy i szyi. Tam rzeczywiście błona śluzowa w gardle, w krtani zawsze będzie narażona na to promieniowanie i ten odczyn będzie, ale wszystkie te guzy, które znajdują się gdzieś głęboko w ciele, obecnie mogą być napromieniane w sposób naprawdę często prawie nieodczuwalny dla pacjenta.

I tutaj panie profesorze musimy postawić kropkę. Czas naszej rozmowy niestety dobiega końca. Moim i państwa gościem w Radiu Katowice we wtorek o poranku był dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach profesor Sławomir Blamek. Bardzo dziękuję za rozmowę. 

Ja również bardzo dziękuję. Do widzenia.



Radio Katowice / Audycje / Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
 
 
 07:40
 

Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.

Zobacz także Gość Radia Katowice – rozmowa dnia

Autopromocja
Kontakt

Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Katowicach
Radio Katowice SPÓŁKA AKCYJNA w likwidacji
ul. Ligonia 29, 40-036 Katowice
tel. +48 32 2005 400, fax +48 32 2005 581
e-mail: sekretariat@radio.katowice.pl
NIP 634-00-20-312
konto: ING BSK SA O/Katowice
IBAN: PL 57 1050 1214 1000 0007 0006 0692
Kod BIC (Swift): INGBPLPW
Redaguje zespół: Redakcja Nowych Mediów
tel. +48 32 2005 525, +48 32 2005 487
e-mail: radio@radio.katowice.pl

Copyright © by Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Katowicach Radio Katowice SA