Radio Katowice
Radio Katowice / Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
Rozmowa dnia z reżyserką Agnieszką Holland
19.02.2024
07:40:00

fot. Mateusz Franczyk/Radio Katowice

W Teatrze Śląskim po raz kolejny rozdano nagrody im. Kazimierza Kutza. 

Tym razem nagrodę odebrała reżyserka  Agnieszka Holland. Rozmawiała z nią Ewa Niewiadomska.


Katowice. Kazimierz Kutz. Czy to są dobre dla pani skojarzenia? Coś ważnego rodzi się w pani głowie w związku z postacią patrona tej nagrody?

Bardzo dobre skojarzenia. Kazimierz Kutz, z którym nie byłam blisko zaprzyjaźniona -nawet, jak mówiłam ze sceny, żeśmy się pokłócili parę razy- był szalenie żywym człowiekiem, takim punktem odniesienia i takim no jakby gejzerem trudnej szczerości. Są tacy ludzie, którzy umarli a właściwie nieumarli, są ciągle żywi, i to nie zawsze kojarzy się ze sławą czy taką pozycją za życia, to jest pewien rodzaj obecności, która jest wyjątkowa i Kazio na pewno taką obecność ciągle ma, a wy ją tutaj w Katowicach pięknie kultywujecie. Ta nagroda jest jedną z fajniejszych jakie widziałam w ogóle.

Naprawdę? Odbiera ją pani tak pozytywnie? Takie ciekawe spotkanie ludzi, którzy angażują się w świat.

Tak, bardzo ciekawe spotkanie ludzi i ta liczna obecność zarówno kapituły, jak i gospodarzy tej nagrody, jak i widowni, i nominowanych, że nagle robi się z tego takie naprawdę wielkie święto. Tak normalnie to się takie nagrody daje, ten laureat dostaje nagrodę, ktoś poklaszcze i potem piją. A tutaj nie, tutaj jest jak gdyby o czymś: o nim, o miejscu, o świecie, o sztuce, bardzo takie ważne tutaj rzeczy padają przy okazji tej nagrody. Myślę, że by mu się podobało. Może by wolał żeby było troszkę bardziej awanturniczo, ale myślę że naprawdę by mu się podobało.

Swój film „Zielona granica” zadedykowała pani na scenie Andrzejowi Wajdzie i Kazimierzowi Kutzowi, bo pani chyba dziś, jak nikt, rozumie co to znaczy stawiać się światu kiedy jest się reżyserem.

Tak i właśnie chciałabym żeby moi młodsi koledzy mieli skąd czerpać również, bo oczywiście człowiek ma charakter, który jest bardziej taki zadziorny i trudniej mu o konformizm, albo boli go niesprawiedliwość, ma jakiś taki właśnie gen sprawiedliwości, czy czuje że powinien się wypowiadać w obronie tych którzy nie mają głosu, różne są jakby powody, ale bardzo ważne jest żeby móc się oprzeć na jakimś wzorze, żeby wiedzieć że może się za to zapłacić jakoś, ale że warto, że z tego rodzi się coś co nas zjednoczy wokół jakiejś wartości.

Po tym filmie miała pani chyba to poczucie, że świat się może zmienić właśnie po obrazie filmowym, albo przynajmniej może go mocno szturchnąć, może nim potrząsnąć?

Nie wierzę żeby się zmienił, ale może szturchnąć. Zresztą mam tego nieustannie dowody bo ten film jest teraz pokazywany w Europie, potem będzie w innych krajach, wchodzi w Japonii w maju, potem Stany Zjednoczone itd. Wszędzie gdzie go pokazuję i gdzie mam spotkania z widownią, czy dziennikarzami nawet, czuję że to robi na nich ogromne wrażenie. Byłam właśnie we Francji w zeszłym tygodniu na takim jakby objeździe i w Bordeaux taka młoda dziewczyna mi powiedziała -kiedy powiedziałam, że nie wierzę że zmienię świat-: „Może pani nie zmieniła świata, ale zmieniła pani moje życie. Po obejrzeniu tego filmu ono już nie będzie takie samo.”. I to jest jakby największa satysfakcja jaką można mieć, że się po prostu rzeczywiście trafiło do czyjegoś serca i umysłu, i sumienia. Wtedy się myśli, że warto jednak robić to kino, które jest taką dziwną dziedziną, no bo na pograniczu sztuki i jarmarku, albo na pograniczu sztuki i takiej po prostu rozrywki.

Kiedy kapituła podjęła decyzję o przyznaniu pani nagrody zastanawialiśmy się -bo to było jakiś czas temu- czy pani zechce przyjechać, bo w końcu przez pewien czas spotykały panią ogromne przykrości z powodu tego filmu, groźby nawet prawda?

Tak, ale to szczęśliwie minęło. Takie bezpośrednie zagrożenie wydaje mi się minęło po wyborach, bo to było jeszcze podniesione tą temperaturą przedwyborczą i tą propagandą, i hejtem, który się nieustannie lał ze wszystkich mediów publicznych. Niektórzy ludzie się nakręcili. Miałam dużo pogróżek takich nieprzyjemnych, również aktorzy. Młodzi aktorzy, którzy tam mieli jakieś małe role dostawali pogróżki, że ich ogolą, albo że ich zabiją. Te seanse nienawiści, które nasze władze przy pomocy telewizji a czasem bezpośrednio, jak w wypadku naszego filmu z siebie wydawały, jakby zatruły ludzi. Jest dużo ludzi zatrutych, dużo ludzi którzy są uzależnieni od tych seansów nienawiści. Nie boję się, chodzę po ulicy teraz zupełnie swobodnie. Jak byłam tydzień wokół premiery to miałam obstawę, zresztą było ciekawe doświadczenie. Teraz ludzie mnie zatrzymują na ulicy, ale po to żeby mi wyrazić swoją sympatię, czy solidarność, czy opowiedzieć mi o swoim odbiorze filmu, czy o czymś takim. Nie, czuję się bardzo dobrze teraz jako obywatelka publiczna.

I Ślązaczka bo przyjęliśmy panią tutaj do nas. 

Tak przyjęliście mnie na Śląsk. Tutaj zresztą zawsze chętnie przyjeżdżam i też chętnie tu kręcę.

To ostatnie pytanie bo z całą pewnością wiele osób pyta jakby pani rozwiązała problem na tej granicy, tak bardzo przez panią przemyślany i pokazany w jednak tak bardzo wyrazisty sposób? Czy pani ma jakąś na ten temat opinię co można zrobić z tą sprawą?

Wie pani, to nie są łatwe sprawy, dlatego że ludzie będą chcieli uciekać i przyjeżdżać do tego świata, który jest bezpieczny i zamożny, ze świata, który jest bardzo biedny, w którym są wojny, głód, cierpienie i prześladowanie. Oni będą chcieli to robić. To jest ich legenda. Im nie chodzi o nic innego tylko o to żeby gdzieś móc żyć godnie i bezpiecznie. Natomiast ten bogaty świat nie chce ich przyjmować, boi się tego, ponieważ to narusza nasz komfort. To by oznaczało, że musimy się tym tortem, który mamy, podzielić. Myślę, że ostatecznie się będziemy dzielić tym tortem, dlatego że tak wygląda postęp ludzkości. Najpierw ten tort należał tylko do bogatych, białych mężczyzn, heteroseksualnych, a potem stopniowo jakby jego części, jego prawa przejmowały również inne grupy: dzieci, kobiety, niewolnicy, kolorowi, osoby homoseksualne i zwierzęta teraz nawet. W tę stronę idzie ludzkość, ale broni się bardzo. Ten komfort jest czymś bardzo dla ludzi cennym i ja to rozumiem doskonale bo też lubię mój komfort, ale po prostu będziemy musieli się podzielić. Zanim to nastąpi, obawiam się że spazmatycznie będziemy się bronić i że ta obrona, która jest ślepa, będzie polegać na tym, że po prostu będziemy popełniać zbrodnie i tego się boję najbardziej. Boję się tego, że ta logika obrony fortecy - Europa przemieni się w akceptację zbrodni przeciw ludzkości. Wydaje mi się że jest ostatni moment kiedy możemy to zatrzymać, tę logikę.

Czy to jest pani najważniejszy film? Jak pani na to dziś patrzy?

Z tego punktu widzenia, tego co mówię dzisiaj światu, - tak, bo te inne moje filmy, które mówiły o takich ważnych rzeczach to były jakby takie przypomnienia, znaki alarmu, natomiast ten tutaj jest już krzykiem. Rzeczywiście myślę, że to jest taki ostatni moment zanim spotka nas wszystkich coś bardzo złego, bo ten właśnie dylemat między komfortem i wartościami może się skończyć tak, że nie będziemy mieć ani jednego, ani drugiego.

Bardzo pani gratuluję tej nagrody i ogromnie się cieszę, że pani była z nami w Katowicach. I powodzenia na kolejnych filmowych planach. Gdzie teraz?

Do Pragi jadę jutro. Zaczynam, właściwie już zaczęłam, ale teraz już zbliżamy się do zdjęć, taki nieoczywisty film o Franzu Kafce.

W takim razie powodzenia i czekamy na ten film. Agnieszka Holland w Radiu Katowice. Dziękuję.

Dziękuję serdecznie.

Laureatka tegorocznej Nagrody im. Kazimierza Kutza.  



Radio Katowice / Audycje / Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
 
 
 07:40
 

Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.

Zobacz także Gość Radia Katowice – rozmowa dnia

Zobacz więcej : 21 - Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
Autopromocja
Kontakt

Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Katowicach
Radio Katowice SA
ul. Ligonia 29, 40-036 Katowice
tel. +48 32 2005 400, fax +48 32 2005 581
e-mail: sekretariat@radio.katowice.pl
NIP 634-00-20-312
konto: ING BSK SA O/Katowice
IBAN: PL 57 1050 1214 1000 0007 0006 0692
Kod BIC (Swift): INGBPLPW
Redaguje zespół: Redakcja Nowych Mediów
tel. +48 32 2005 525, +48 32 2005 487
e-mail: radio@radio.katowice.pl

Copyright © by Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Katowicach Radio Katowice SA