Jaka dieta po ciąży?

Okres tuż po ciąży jest wyjątkowo ważny dla zdrowia matki i zdrowia noworodka. Ile kobiety powinny jeść, o czym pamiętać i co przygotować nim urodzi się dziecko - radzi dietetyk Karolina Niedziela-Kasiarz.

Nie warto słuchać „złotych rad” cioć i babć. Słyszałam taki mit, że jak będziemy jeść dużo truskawek, to pestki z nich zatykać będą piersi i mleko nie będzie się wydobywać, bądź przy piciu napojów gazowanych, mleko robi się gazowane. To są skrajne pomysły. Osoby doradzające mówią w dobrej wierze, ale nie ma diety kobiet karmiących. Najnowsze badania wskazują, że mama która urodzi dziecko, może jeść wszystko, i warto żeby jadła wszystko, i jak najwięcej. Okres ciąży i karmienia, to jest czas kiedy kaloryczność diety jest najwyższa. Tak naprawdę kobieta powinna jeść o jeden posiłek więcej, to jest około 500 kalorii więcej niż przy normalnym zapotrzebowaniu energetycznym. Jedzmy to co lubimy. Jeżeli gdzieś przeczytamy, że powinnyśmy jeść jakieś produkty, ale źle się po nich czujemy, to nie jedzmy ich na siłę. To jest też czas kiedy mama ma się czuć dobrze ze sobą.  

Młode mamy, które zajęte są karmieniem swoich dzieci często zapominają, że same też powinny coś zjeść. Nie mają czasu przygotować czegoś dla siebie. Na ten okres warto się odpowiednio przygotować. Kiedy szykujemy się na przyjście dziecka, planujemy jak będzie wyglądał pokój, kupujemy zabawki, ubranka, wtedy dobrze pomyśleć też o tym, żeby przygotować dla siebie obiady na zapas. Najłatwiej po prostu gotować obiad w większej ilości i część z tego zamrozić, by później te posiłki były łatwe do odmrożenia, do odgrzania. Potem nie ma na to czasu. 

 Nie można zapominać o odpowiednim nawadnianiu organizmu. Wszyscy mamy z tym problem. Dietetycy mówią o tym non-stop, a wszyscy o tym zapominają. Picie wody jest bardzo, bardzo ważne. Na dobrą sprawę mleko, to jest głównie woda, więc tej wody trzeba do organizmu jak najwięcej dostarczyć. Mamy, które mają małe dzieci wiedzą, że jak tylko siadają do karmienia, zwłaszcza w tych pierwszych miesiącach życia dziecka, momentalnie chce im się pić. Warto mieć to na uwadze i mieć obok  szklankę wody. Trzeba zwiększyć podaż wody ogólną w ciągu dnia. Jeżeli nie lubimy wody pijmy nawet soki.

Kiedy dziecko karmione jest piersią i ma problemy żołądkowe, mamy bardzo często obwiniają siebie za to, że zjadły coś nieodpowiedniego. To nie jest prawda. Jeżeli dziecko ma kolki czy boli je brzuszek, ma wzdęcia, to nie jest wina mamy. Jeżeli dziecko nie choruje na żadne alergie, nie jest chore na żadną konkretną chorobę, to nie jest wina tego co mama zjadła. Po prostu ono 9 miesięcy było karmione pępowiną. Jego układ pokarmowy praktycznie nie działał bo nie było takiej potrzeby. Prawie wszystkie dzieci mają jakieś problemy z brzuszkiem na samym początku i to nie jest wina mamy. Mleko matki zawiera wszystko, co dziecku jest potrzebne. Zawsze jakieś problemy mogą się pojawić, zarówno przy mleku mamy jak i mleku modyfikowanym, nie ma reguły. Niektóre dzieci będą bolały brzuszki inne nie. W tej chwili nie wiemy do końca dlaczego tak się dzieje, ale na pewno nie jest to wina mamy.

Szybki powrót do wagi sprzed porodu, bycie fit, stało się modne. Nie ma się jednak z czym śpieszyć. Zwłaszcza pierwsze trzy miesiące, to jest czas kiedy się liczy głównie nasze zdrowie. Do niczego nie musimy wracać i nasz organizm raczej nam nie pozwoli na to. Warto skupić się na zdrowiu. Jemy jak najbardziej zróżnicowaną dietę, nie zmuszamy się do jedzenia super zdrowo. Jak mama ma ochotę na pizzę, hamburgera możne to zjeść, dziecku to naprawdę nie zaszkodzi. Są wyjątki, trzeba uważać na dzieci, które mogą mieć alergię. W tej chwili mówi się, że jest to bardzo zależne od rodziców, czyli jeżeli u rodziców się zdarzają alergie, to można zwrócić na to uwagę, jeżeli nie, wszyscy w rodzinie są zdrowi, to można szaleć. Kiedy mówimy o powrocie do dawnej wagi, nie ma co się oszukiwać, tu potrzebny jest czas. Przy przybieraniu masy ciała jest tak samo. Musimy sobie dać minimum tyle samo czasu żeby zrzucić masę ciała. Owszem, ciąża jest takim wyjątkowym momentem ponieważ to nie tylko nasza masa ciała odpowiada za ten przyrost, ale myślę, że z czystym sumieniem możemy sobie dać minimum rok, na to żeby wrócić do masy ciała sprzed porodu. 

Autor: Dorota Stabik/Marlena Barasińska


Wiadomości regionalne