Wypadek w kopalni Pniówek Środa 20.04.2022

fot. Joanna Opas/Radio Katowice

15 minut po północy w kopalni Pniówek w Pawłowicach doszło prawdopodobnie do zapalenia metanu w ścianie N-6 na poziomie 1000 metrów, w wyniku czego 15 pracowników zostało poszkodowanych. 12 z nich zostało przetransportowanych do szpitali. Większość poszkodowanych uległo poparzeniu. 

[21;00] Z powodu trudnych warunków, czyli przekroczenia dopuszczalnych stężeń gazów, kierownik akcji ratunkowej w kopalni "Pniówek" zdecydował o chwilowym wycofaniu ratowników

[18:00] Akcja ratownicza w kopalni Pniówek jest bardzo trudna. W rejonie ściany N-6 na poziomie 1000 metrów w dalszym ciągu trwają poszukiwania siedmiu pracowników. Ratownicy górniczy zakończyli budowę tamy przeciwwybuchowej - mówi Waldemar Stachura, dyrektor biura produkcji Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Ustabilizowanie atmosfery musi być przeprowadzone bardzo ostrożnie. Trzeba mieć na uwadze, że może się tam znajdować zarzewie ognia i może dojść do ponownego wybuchu. W szpitalach jest aktualnie 20 pracowników - mówi Aleksander Szymura, dyrektor ds. pracy kopalni Pniówek. Przypomnijmy, w kopalni doszło do dwóch zapłonów, jeden tuż po północy, drugi natomiast miał miejsce w czasie prowadzonej akcji ratowniczej. W zagrożonym rejonie przebywało łącznie 42 pracowników.

[17:30] Premier Mateusz Morawiecki przyjechał do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich w którym przebywa 10 górników poszkodowanych w wybuchu metanu w KWK Pniówek. Razem z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim premier rozmawiał ze specjalistami o stanie hospitalizowanych. Jak mówił, poszkodowanym oraz ich rodzinom zapewniona zostanie najlepsza pomoc. Poszkodowani górnicy i ratownicy trafili do kilku szpitali w województwie śląskim. Do Siemianowic przetransportowano tych z największymi obrażeniami. Jak mówi minister zdrowia Adam Niedzielski, to jedna z najlepszych placówek w kraju.

[17:00] Ratownicy górniczy kontynuują poszukiwania siedmiu pracowników uwięzionych pod ziemią w kopalni Pniówek. Na razie nie ma z nimi kontaktu. Jak mówi wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo, Piotr Pyzik, wciąż jest nadzieja na odnalezienie żywych pracowników. Także obecny na miejscu wojewoda śląski Jarosław Wieczorek podkreślił, że akcja będzie kontynuowana do końca.

[15:30] Prokuratura Okręgowa w Gliwicach wszczęła śledztwo w sprawie wypadku, do jakiego doszło dziś w nocy na Kopalni Pniówek. Postępowanie dotyczy nieumyślnego sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób, a także mieniu w wielkich rozmiarach, poprzez prowadzenie prac górniczych w rejonie zagrożonym wybuchem metanu. 

Śledztwo zostało wszczęte w oparciu o dotychczasowe informacje o wybuchu - mówi Joanna Smorczewska, Rzeczniczka Prasowa Prokuratury Okręgowej w Gliwicach. Obecnie na terenie kopalni trwa odbudowa tamy przeciwwybuchowej, aby można było wznowić akcję ratowniczą. Wcześniej poszukiwania zostały przerwane ze względów 

[15:00] Do 5 wzrosła liczba ofiar wypadku w Kopalni Pniówek, do którego doszło dziś w nocy w jednej ze ścian tysiąc metrów pod ziemią. Pod kopalnię przyjechał premier Mateusz Morawiecki, który potwierdził liczbę ofiar.


Wciąż pod ziemią jest 7 pracowników. Na razie akcja jest wstrzymana, trwa budowa tam przeciwwybuchowych, bowiem jest zbyt duże ryzyko ponownym wybuchem. Premier złożył kondolencje rodzinom ofiar.

[14:30] Jak podkreśla Jerzy Markowski - były minister odpowiedzialny za górnictwo - nie ma żadnych wątpliwości, że zespoły ratowników górniczych robią wszystko co tylko w ludzkiej mocy, aby akcja zakończyła się sukcesem. Jak dodaje, teraz ważne są również inne działania.


Jak podkreśla Jerzy Markowski - w tej chwili najważniejsze jest otoczenie opieką poszkodowanych i rodziny ofiar.


[12:30] Do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich przyjechał minister zdrowia Adam Niedzielski. Jak mówił przed wejściem do szpitala, sytuacja jest dynamiczna. Górnicy poszkodowani w wypadku w KWK Pniówek leczeni są w kilku różnych szpitalach, lecz najcięższe przypadki trafiają do Siemianowic.

[11:00] Stan górników po wypadku w Kopalni Węgla Kamiennego Pniówek jest bardzo ciężki. 10 osób trafiło do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Jak mówi wicedyrektor do spraw medycznych doktor Przemysław Strzelec, pacjenci mają rozległe oparzenia. Stan pacjentów może się pogorszyć, choroba oparzeniowa rozwija się z czasem.

[10:30] W szpitalu zmarł jeden z poszkodowanych górników w wyniku wybuchu metanu w kopalni Pniówek. To czwarta ofiara katastrofy górniczej. Pacjent, który zmarł był w krytycznym stanie. Akcja ratownicza trwa, obecnie ratownicy górniczy budują tamy przeciwwybuchowe.

[10:00] 13 zastępów ratowników do tej pory brało udział w akcji ratowniczej na terenie Kopalni Pniówek. Jak mówi Łukasz Pach, dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach, na miejscu działa sztab kryzysowy

[09:30] Do trzech ofiar wzrósł tragiczny bilans prawdopodobnego wybuchu metanu w kopalni Pniówek w Pawłowicach. Akcja ratownicza została chwilowo wstrzymana do czasu odbudowy zapory pyłowej, zabezpieczającej przed wybuchem metanu bazę ratowniczą. Wciąż nieznany jest los 7 górników. 

[08:30] Ratownikom udało się dotrzeć do dwóch poszkodowanych osób w Kopani Pniówek w Pawłowicach. Niestety lekarz stwierdził ich zgon. Ratownicy w dalszym ciągu poszukują ośmiu osób. W kopalni Pniówek w Pawłowicach w dalszym ciągu trwa akcja ratunkowa po prawdopodobnym wybuchu metanu.

Do wypadku doszło w ścianie N-6 na poziomie 1000 metrów o godzinie 0.15. W zagrożonym rejonie przebywało łącznie 42 pracowników, 12 z nich przebywa już w szpitalach. W akcji bierze udział 13 zastępów ratowniczych. W sztabie akcji przebywają przedstawiciele Zarządu JSW oraz Wyższego i Okręgowego Urzędu Górniczego. Rodziny poszkodowanych górników zostały objęte opieką psychologów. 

[07:30] Trwa akcja ratunkowa po prawdopodobnie dwóch wybuchach metanu. W rejonie prowadzonej akcji przebywały dwa zastępy ratowników, które poszukiwały trzech pracowników. Sztab akcji stracił kontakt z siedmioma ratownikami. W dalszym ciągu nieznany jest także los trzech poszukiwanych górników. 

W zagrożonym rejonie przebywało łącznie 42 pracowników, 12 z nich przebywa już w szpitalach. W akcji bierze udział 13 zastępów ratowniczych. W sztabie akcji przebywają przedstawiciele Zarządu JSW oraz Wyższego i Okręgowego Urzędu Górniczego. 

Rodziny poszkodowanych górników zostały objęte opieką psychologów.

Autor: Piotr Pagieła /mm/rs/