Kryminalna zagadka nr 6 - cz. 2.

Pod pierwszym adresem milicjanci nie zastali nikogo. 

Po kilkukrotnym uporczywym stukotaniu kołatką z drzwi naprzeciwka wychyliła się kobieca głowa. 

— Spóźniliście się — powiedziała ze złośliwą satysfakcją — doktora Szwarcbauma wynieśli nogami do przodu już kilka dni temu. Otruł się. Ponoć przez te łapówki, co je od lat brał od swoich pacjentów w klinice. A uczciwym ludziom nie starcza do końca miesiąca…

Podciep zdawał sobie sprawę, jak cennym źródłem informacji są wścibskie sąsiadki, ale osobiście brzydził się takimi ludźmi. Popchnął sierżanta Szpajzę i ruszyli do wyjścia. Jeśli gdzieś pośród adresów krył się jakiś trop, to na pewno nie tutaj. 

Pod drugim adresem mieścił się spółdzielczy sklep mięsny. Otyła ekspedientka w przyciasnym fartuchu z wprawą kroiła słoninę wielkim rzeźnickim nożem. Na dźwięk nazwiska Wancki i informacji o morderstwie wyraźnie się zdenerwowała. Wywiesiła na drzwiach tabliczkę „Dostawa” i poprosiła milicjantów na zaplecze. 

— Panie władzo, jestem niewinna! Ta gnida szantażowała mnie od miesięcy. Wynalazł gdzieś w starym dzienniku z Wybrzeża informację o nalocie na nielegalny dom gry, w którym pracowały panienki. Na zdjęciu byłam ja. Nie przeczę. Aniołem w młodości nie byłam. Marzył mi się wielki świat i poszłam na łatwiznę. Ale zerwałam z tym. Porzuciłam Sopot i przyjechałam do Gliwic zacząć nowe życie. Mam pracę i męża, który o niczym nie wie. A ten cały Wancka groził, że o wszystkim powie — jej rozemocjonowana twarz była purpurowa. — Ale nie zabiłam! Wczoraj popołudniu szef przywiózł ze wsi dwa dorodne świniaki i rozbieraliśmy je do nocy na zapleczu. Mieliśmy już całą listę kolejkową na to mięso. Sam pan władza wie jak jest. Z samej gołej pensji człowiek nie wyżyje…



Przez całe lato będziemy rozwiązywać kryminalne zagadki. Każdy, kto ma w sobie żyłkę detektywistyczną, chce przez moment poczuć się jak Sherlock Holmes albo Herkules Poirot lub po prostu dobrze bawić – proszę śledzić nasz wątek sensacyjny. Co tydzień inny. 

Kryminalne Tajemnice Radia Katowice przez całe wakacje od wtorku do czwartku po 21:00, w piątek finał – także po 21:00 i nagrody dla tego, kto rozwiąże zagadkę.