Gwiaździarnia Pana Jana 22-28.03.2020

Gwiaździarnia Pana Jana 22–28.03.2020 

Po raz pierwszy w całości już podczas astronomicznej wiosny, witam Słuchaczy Gwiazdziarni Pana Jana na cotygodniowym spotkaniu z astronomią, podobnie jak przed tygodniem i pewnie jeszcze przez kilka kolejnych tygodni, tylko w wersji tekstowej. Klimatyczne pory roku jak na razie uparcie ignorują kalendarz i po kilku dniach prawdziwie wiosennej pogody, jeszcze w trakcie zimy, już drugiego dnia kalendarzowej wiosny, na 5 dni powraca do nas zdecydowanie bardziej jesienno-zimowa niż wiosenna aura. 

Nie jest to jednak w stanie w najmniejszym choćby stopniu zaburzyć symptomów konsekwentnie postępującej astronomicznej wiosny, od ponad 3 miesięcy systematycznie coraz bardziej zwracającej się ku Słońcu swą północną półkulą naszej planety, który to proces zakończy się za niespełna kolejne 3 miesiące, wraz z letnim przesileniem, około północy z 20 na 21 czerwca. Nadal więc, w oczekiwaniu tych najdłuższych dni, obserwować będziemy intensywność i efekty tego procesu. Warto pamiętać, że jak co roku, zmiany czasu urzędowego z zimowego na letni dokonujemy w ostatnią niedzielę marca, a więc do końca omawianego teraz tygodnia posługujemy się jeszcze wciąż czasem zimowym, czyli środkowoeuropejskim, średnim czasem słonecznym przechodzącego przez teren zachodnie krańce Polski południka 19° długości zachodniej. 

W Katowicach, w niedzielę 22 marca, od godz. 5.42 do 18.00 dzień trwa 12 h 18 min, w sobotę 28 marca, od 5.29 do 18.10, o kolejne 23 min dłużej: 12 h 41 min. Jak widać, od wielu tygodni dnia przybywa wciąż w takim samym tempie, które w zauważalnym stopniu zacznie wyhamowywać dopiero w maju. Przecież do najdłuższego dnia w roku, dnia letniego przesilenia, brakuje nam jeszcze około 4 h. W prawdziwe południe, na naszej szerokości geograficznej Słońce wznosi się na razie najwyżej na 43° ponad horyzont, a do nadrobienia ma ono jeszcze nieco ponad 20°, do 63,2° w dniu letniego przesilenia.

Coraz krótsze, wciąż jednak jeszcze całkiem długie noce, powinny skłaniać do spoglądania w niebo zarówno wieczorem, jak i rano, tym bardziej, że nie będzie go rozświetlał Księżyc, we wtorek osiągający nów. Tego samego dnia Wenus osiąga maksymalną elongację i oddalona 46° na wschód od Słońca będzie zachodzić 4,5 h po Słońcu, co przy niemal maksymalnej jasności pozwala dostrzec ją na czystym niebie nawet około 15–20 min po zachodzie Słońca. Podobna sytuacja trwa już od pewnego czasu i niewiele zmieni się przez najbliższe kilka tygodni. Dopiero w maju, w związku z jej dolną koniunkcją ze Słońcem, Wenus dość szybko zacznie skracać czas swej wieczornej widoczności, znikając na krótko z nieba w pierwszych dniach czerwca, jednak już po 2 tygodniach powracając, ale w roli Gwiazdy Porannej, do końca roku stanowiąc główną ozdobę porannego nieba. Jeszcze na zakończenie tego tygodnia, na sobotni wieczór, Wenus wraz z całkiem już wyrośniętym 4 doby po nowiu, 16% księżycowym sierpem, przygotowała dla nas jak zwykle malowniczy widok, w szczególnej jednak tym razem scenerii. 

To właśnie Księżyc i Wenus, jako pierwsze, widoczne są już krótko po zachodzie Słońca, około 35° ponad zachodnim horyzontem, 7° od siebie, na tle jasnego jeszcze w tej części nieba. Ale w miarę zagłębiania się Słońca coraz bardziej pod horyzont, z ciemności nieba wynurzają się coraz to nowe elementy gwiezdnej scenografii tego spotkania Księżyca z Wenus: 7° – 8° ponad nimi słynna, jasna gromada gwiazd Plejady w Byku, 2 razy dalej Aldebaran, najjaśniejsza gwiazda Byka, na tle bardziej „rozsypanej” gromady gwiazd Hiady. To wszystko na skraju, wypełniającego niemal bez reszty południowo-zachodnią część nieba, Zimowego Sześciokąta, możemy uznać za jedno ze szczególnie efektownych pożegnań zimy na wieczornym niebie, które w podobnej sytuacji jeszcze raz powtórzy się podczas kolejnej koniunkcji Księżyca z Wenus w końcu kwietnia. Na pozostałe jasne planety wciąż musimy czekać do drugiej połowy nocy. Skupione wciąż w niewielkich od siebie odległościach, kolejno Jowisz i Mars we wschodnim krańcu letniej konstelacji Strzelca oraz Saturn tuż po wkroczeniu w granice Koziorożca, wschodząc w odstępach kilku–kilkunastu minut, już około 3.30 w komplecie błyszczą ponad południowo-wschodnim horyzontem, ozdabiając ostatnie 1,5 h nocy.

Jak widzimy, ten tydzień nie obfituje w spektakularne wydarzenia astronomiczne, ale jeśli tylko dopisze pogoda, pozwoli przynajmniej zachwycić się pięknem nieba, oglądanego czy to z własnego okna, czy sprzed domu. Każdego roku na niebie dzieje się jednak wiele wydarzeń, często w naszym rejonie Ziemi niewidocznych. A może, chcielibyśmy dowiedzieć się czegoś o wydarzeniach z ostatnich 100 lat? Najstarsze polskie i jedno z najstarszych w świecie, czasopismo astronomiczne „Urania”, od 22 lat wydawane pod tytułem „Urania. Postępy Astronomii”, za pośrednictwem internetu, postanowiło bezpłatnie udostępnić swe archiwalne numery od 1920 (!) roku. To świetna literatura na obecny trudny czas, zwłaszcza te najstarsze egzemplarze mogą okazać się zaskakująco ciekawe. Wszystko to dostępne jest pod adresem: https://www.pta.edu.pl/prasa/pta2004, gdzie można również znaleźć materiały popularyzacyjne przydatne w tym okresie m.in. nauczycielom, lub wprost na stronie https://www.urania.edu.pl/archiwum

Pora na tradycyjną zagadkową część Gwiaździarni. W ubiegłym tygodniu pytaliśmy Państwa o to, która z dwóch najjaśniejszych gwiazd Oriona ma wyższą temperaturę powierzchniową: błękitny nadolbrzym Rigel, czy czerwony nadolbrzym Betelgeza? Po raz kolejny poprawną odpowiedzią było wskazanie błękitnego Rigela, bo to właśnie barwa światła świadczy o temperaturze powierzchniowej danej gwiazdy – najgorętsze świecą białym lub wręcz błękitnym światłem, zaś najciemniejsze czerwonym. Dzisiejszą zagadką nawiążemy do wymienionej wyżej kilkakrotnie nazwy Urania, pochodzącej od mitologicznej greckiej muzy astronomii. Jej imieniem Jan Heweliusz nazwał jeden ze stworzonych przez siebie gwiazdozbiorów, w oryginale Sextans Uraniae, dziś Sekstant. A jaki obiekt astronomiczny nosi nazwę Urania?

Odpowiedzi prosimy jak zawsze przesyłać na adres: gwiazdziarnia@radio.katowice.pl, tym razem do czwartku 26 marca. Zapraszam do odpowiedzi i na kolejne wydanie Gwiaździarni za tydzień.


Cotygodniowy krótki opis aktualnego wyglądu nieba nad Śląskiem. Omówienie dostępności obserwacji oraz zmian położeń Księzyca i planet w ciągu najbliższego tygodnia, wraz z szerszym omówieniem ciekawszych okresowych wydarzeń astronomicznych, dostępnych do obserwacji dla każdego – gołym okiem lub za pomocą lornetki. 

Proponujemy również  zagadkę astronomiczną. Spośród najaktywniejszych uczestników zagadek, każdego miesiąca typowany jest honorowy Gwiaździarz Miesiąca. 

Istniejącą od 1990 roku audycję prowadzi doświadczony popularyzator astronomii Jan Desselberger. 

Gwiezdna gawęda Pana Jana od 21 czerwca w każdy piątek na www.radio.katowice.pl/gwiazdziarnia

Kontakt z autorem: gwiazdziarnia@radio.katowice.pl