Gwiaździarnia Pana Jana 15-21.03.2020

Gwiaździarnia Pana Jana 15–21.03.2020 

Na przełomie zimy i wiosny, na kolejnym radiowym spotkaniu z astronomią witam Słuchaczy Gwiaździarni Pana Jana, tym razem wyjątkowo bez wersji dźwiękowej.

Długo oczekiwana wiosna wciąż chyba zbyt nieśmiało przebija się ponad, wciąż niedające za wygraną, pozostałości zimowej aury. Jednak astronomiczne symptomy końca zimy i początku wiosny są niewzruszone i właśnie w tym tygodniu, nocą z czwartku na piątek następuje oficjalna zmiana warty. To moment, kiedy Słońce osiąga punkt Barana, stanowiący punkt zerowy, początek skali kilku stosowanych w astronomii układów współrzędnych, z których najpopularniejsze są współrzędne równikowe równonocne, mierzone względem równika niebieskiego oraz współrzędne ekliptyczne mierzone wzdłuż trasy Słońca na tle gwiazd, czyli ekliptyki. Przy tradycyjnej nazwie: punkt Barana, oficjalna jego nazwa – punkt równonocy wiosennej, mogłaby wskazywać na to, że gdy znajdzie się w nim Słońce, dzień i noc są sobie równe. W rzeczywistości jednak ma to miejsce 2,5 doby wcześniej. Już bowiem wtorkowy dzień, 17 marca i noc z wtorku na środę, z 17/18 marca, na terenie całej Polski trwają jednakowo długo, po 11 h i 59 min, natomiast pierwszego dnia wiosny, 20 marca długość dnia wynosi już 12 h 12 min. 

Warto więc przypomnieć, że ten pozorny paradoks wynika głównie z dwóch przyczyn. Pierwszą z nich jest różnica pomiędzy teoretycznymi, wyznaczanymi czysto geometrycznie, a faktycznie widocznymi momentami nieco wcześniejszych wschodów i tyleż późniejszych zachodów Słońca, wywołanymi optycznymi właściwościami ziemskiej atmosfery, dzięki którym Słońce widzimy w całości ponad horyzontem, gdy w rzeczywistości jest jeszcze (rano) lub już (wieczorem) tuż pod horyzontem. Drugą przyczyną jest przyjęcie zasady, że za moment wschodu traktuje się pojawienie ponad horyzontem pierwszego rąbka słonecznej tarczy, a za moment zachodu zniknięcie pod horyzontem ostatniego jej rąbka – a nie środka tarczy. W momentach przyjmowanych z definicji za wschód i zachód Słońca, środek jego tarczy w rzeczywistości znajduje się około 0,85° poniżej horyzontu. Obydwa te zjawiska składają się na około 24 min, o które podczas równonocy, zarówno wiosennej jak i jesiennej, dzień jest dłuższy od nocy.

Z wieczornego nieba coraz szybciej znikać będą w najbliższych tygodniach gwiazdozbiory Zimowego Sześciokąta, wypierane przez Wiosenny Trójkąt. Na razie jeszcze krótko po zmierzchu górują najjaśniejsze gwiazdy konstelacji Wielkiego Psa, Małego Psa i Bliźniąt – wznoszący się na zaledwie 19° Syriusz, sięgający 40° Procjon i wspinający się najwyżej, na 65° ponad horyzont Polluks. Ponad 30° nad południowo-wschodni horyzont wznosi się już wtedy Regulus z wiosennej konstelacji Lwa, pierwsza gwiazda Wiosennego Trójkąta, a tuż ponad północno-wschodnim błyszczy już najjaśniejszy w tym Trójkącie Arktur z gwiazdozbioru Wolarza, zwany wprost Gwiazdą Wiosenną. Na komplet gwiazd wytyczających wierzchołki Wiosennego Trójkąta musimy jeszcze poczekać 2 h dłużej, gdy około 20.30, niemal dokładnie na wschodzie pojawi się błękitna Spika albo Kłos z konstelacji Panny. Wtedy ponad południowo-zachodnim horyzontem w całej okazałości błyszczeć będzie jeszcze Zimowy Sześciokąt, jednak gdy około północy w południowej części nieba dominować będzie już Wiosenny Trójkąt, z konstelacji Zimowego Sześciokąta w całości pozostaną już tylko Mały Pies, Bliźnięta i Woźnica.  Spragnieni lata, już 1,5 h po północy, po wschodzie najniższego wierzchołka Trójkąt Letniego, Altaira z konstelacji Orła, mogą podziwiać ten gwiezdny symbol odległej jeszcze o 3 tygodnie najcieplejszej pory roku. 

Krótko przed świtem nisko ponad południowo-wschodnim horyzontem niebo aż skrzy się od jasnych planet. W zachodniej części gwiazdozbioru Strzelca wciąż goszczą Mars, Jowisz i tuż przy granicy z Koziorożcem, Saturn. Przez ten rejon nieba w połowie omawianego tygodnia wędruje malejący Księżyc, 2–3 doby po poniedziałkowej ostatniej kwadrze malowniczo prezentujący się w kształcie coraz chudszego rogalika. Niestety już za dnia, w środę rano oświetlona w 30% księżycowa tarcza zbliża się na naszym niebie swą krawędzią na 1,5° do Marsa, co można zaobserwować przed środowym świtem, ale jeszcze w odległości około 2,5°. Tego samego dnia niemal dokładnie w południe, Księżyc mija w odległości 2,3° Jowisza, przed świtem będąc jeszcze 1,5° dalej. Już po północy z środy na czwartek, 24% Księżyc mija w odległości 2,4° Saturna, co po wschodzie obu obiektów, około 1 h przed czwartkowym świtem pozwala zobaczyć obydwa obiekty odległe na naszym niebie o 3,6°. Najciekawszą powinna okazać się 1,5 doby później bliska koniunkcja Jowisza z Marsem, zbliżających się do siebie na zaledwie 0,7° w piątek krótko po południu. W przypadku planet, poruszających się na tle gwiazd bez porównania wolniej niż Księżyc, zjawisko to możemy obserwować niemal w tej samej postaci w piątek, a nawet sobotę przed świtem.  

Pora na zagadkową część Gwiaździarni. Przed tygodniem prosiliśmy o wskazanie najjaśniejszej gwiazdy zimowego gwiazdozbioru Oriona, centralnej konstelacji Zimowego Sześciokąta. Niemal wszyscy Słuchacze słusznie wskazywali na gwiazdę Rigel, betę Orionis, mimo jej oznaczenia dopiero drugą literą greckiego alfabetu. Druga pod względem jasności alfa Orionis, czerwona gwiazda Betelgeza o zmiennej w niewielkich granicach jasności, do niedawna średnio o 30% ciemniejsza od Rigela, od kilku miesięcy wykazuje dość szybki, dotąd około trzykrotny spadek jasności. Obserwacja Betelgezy to obecnie jedno z najbardziej fascynujących astronomów zjawisko, które jednak wbrew spekulacjom, nie musi prowadzić do gwałtownego w niezbyt odległej przyszłości, wybuchu gwiazdy. Zagadnieniu temu poświęcimy nieco więcej czasu podczas jednego z kolejnych spotkań w Gwiaździarni. Tym razem proponujemy jeszcze kolejną, nietrudną, ostatnią zimową zagadkę: która z dwóch najjaśniejszych gwiazd Oriona ma wyższą temperaturę powierzchniową: błękitny nadolbrzym Rigel, czy czerwony nadolbrzym Betelgeza? Odpowiedzi prosimy jak zawsze przesyłać na adres: gwiazdziarnia@radio.katowice.pl  do środy 18 marca.

Zapraszam do odpowiedzi i na kolejne spotkanie w Gwiaździarni za tydzień.        


Cotygodniowy krótki opis aktualnego wyglądu nieba nad Śląskiem. Omówienie dostępności obserwacji oraz zmian położeń Księzyca i planet w ciągu najbliższego tygodnia, wraz z szerszym omówieniem ciekawszych okresowych wydarzeń astronomicznych, dostępnych do obserwacji dla każdego – gołym okiem lub za pomocą lornetki. 

Proponujemy również  zagadkę astronomiczną. Spośród najaktywniejszych uczestników zagadek, każdego miesiąca typowany jest honorowy Gwiaździarz Miesiąca. 

Istniejącą od 1990 roku audycję prowadzi doświadczony popularyzator astronomii Jan Desselberger. 

Gwiezdna gawęda Pana Jana od 21 czerwca w każdy piątek na www.radio.katowice.pl/gwiazdziarnia

Kontakt z autorem: gwiazdziarnia@radio.katowice.pl