Śledztwo ws. hejterki Emilii. Prokuratura ujawnia szczegóły.

fot. Dorota Stabik

Prokuratura Regionalna w Katowicach ujawniła szczegóły śledztwa prowadzonego m.in. w sprawie hejterki Emilii, która miała dyskredytować sędziów z tzw. grupy kasta. 

Zawiadomienie w tej sprawie złożył już kilka miesięcy temu jeden z pokrzywdzonych sędziów. Przedstawienia informacji w sprawie toczącego się śledztwa domagała się Platforma Obywatelska, a wiceprzewodniczący partii Borys Budka, że zamieszani w tą sprawę powinni zostać osądzeni przez niezależny od polityków sąd. 

Prokuratura Regionalna w Katowicach ujawniła, że śledztwo zostało wszczęte w marcu tego roku o przestępstwo tzw. stalkingu, czyli uporczywego nękania. Do zdarzeń miało dochodzić od czerwca zeszłego roku do marca tego roku. Jak wynika z zeznań pokrzywdzonego sędziego, osoba posiadająca jego intymne zdjęcia oraz zapis prywatnej korespondencji i rozmów o podobnym charakterze, groziła ich upublicznieniem. Wszystko to miało na celu zdyskredytowanie go w życiu zawodowym i prywatnym. Ponadto, grożąc upublicznieniem tych treści, wymuszała na pokrzywdzonym utrzymywanie dalszych kontaktów. 

W śledztwie tym przesłuchano świadków, a także zabezpieczono elektroniczne nośniki danych, mogące zawierać informacje mające znaczenie dla całego postępowania. Jednakże z uwagi na zabezpieczenia, biegli nie byli w stanie odczytać zawartości tych nośników. 

Platforma chce ujawnienia informacji, czy Zbigniew Ziobro wiedział o toczącej się sprawie. Politycy PO oczekują do końca tygodnia, że premier Morawiecki zdymisjonuje Ministra Sprawiedliwości. 

Autor: Joanna Opas /rs/